Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 02 2017

elorlistat

student

Castingi nie zawsze powiedzą prawdę o człowieku. 
Bo jak zapytać kogoś:Znajomy wynajmował studentom. Nie zaglądał do nich przez miesiąc (wyjechał za granicę). Było to na końcu okresu najmu (koniec roku akademickiego) Przez ten czas zdemolowali mieszkanie, zniszczyli meble i zostawili setki butelek po wódce i piwie.
"czy po mieszkaniu będziesz popie...ć w kozaczkach tupiąc nimi w cholere głośno, drąc dodatkowo japę przez telefon? "
" czy z pokoju zrobisz szafę i będziesz udawać w internecie księżniczkę która mieszka w domku na górnym Mokotowie z kotem a w rzeczywistości jesteś ambitną córką z wiejskiej posiadłości posiadającą starszego sponsora i mieszkasz kątem w wielkiej płycie obok zsypu? "
" czy starasz się zostać znaną szafiarką / modystką (sic!) i udajesz wyżej wymienioną księżniczkę? "
(to jeden przypadek) Wypada się jedynie cieszyć, że " artystka" nie zapraszała swojego sponsora do mieszkania. Pewnie wstydziła się "plebsu" z którym mieszka i tego, że jest brudasem mieszkającym w wielkiej płycie kątem z kibicką, która również ma swoje kibolskie i patologiczne przyzwyczajenia. 
" czy jesteś kibicką Legii, która na szafach w pokoju poustawia butelki po piwie i będzie zapraszać różnego rodzaju patologie, czy lubisz słuchać przyśpiewek kibolskich? "
" czy po latach od twojego zniknięcia z mojego życia będzie się o ciebie dopytywać raz po raz policja, czy nie wiemy gdzie mieszkasz? "
" czy po latach, mieszkając w zupełnie innym miejscu, nie zadzwoni ktoś szukając ciebie? "
" czy nie trafisz do aresztu na jakiś czas, a gdy wrócisz to z wygolonym łbem i nowym kompletem znajomości, wartości oraz przyśpiewek więziennych (mała różnica z tymi kibolskimi) oraz czy trzeba będzie sobie zrobić słownik twojej grypsery, bo inaczej nie będzie można zrozumieć co mówisz? "
(a to przypadek drugi) 
elorlistat

mieszknie

Sprawa tych "castingów" jest w co najmniej 3/4 zmyślona, ale z drugiej strony to właścicielom mieszkań nie ma się co dziwić. W końcu powierzają SWOJE WŁASNE mieszkanie (lub jego część) osobie nieznanej. to z dala trzeba sie trzymac choc prawda jest ze studenci coraz czesciej zachowuja sie jak bydlo wiec pytania o seks mnie tez nie zdziwily. Z drugiej strony wspolczuje temu gejowi ktory z nia zamiesza - bedzie mu sprawdzac czy papier toaletowy dobrze powieszony w lazience i czy czasem widelca w kuchni nie zostawil o 3cm za daleko od lyzkiA kłopoty ze studentami jakie miała baronowa Krzeszowska, opisywał już przecież ponad 100 lat temu sam Bolesław Prus, Ja jestem wynajmującym. I wolę wziąć mniej, ale od kogoś bardziej pewnego. Więc casting jest rzeczą normalną; kto chce brać sobie potencjalne kłopoty na głowę? Studenci odpadają z góry, i wszystkie kategorie lokatorów chronionych przed eksmisją też.
Seks nie jest problemem, tylko fakt, że u nas buduje się bez norm akustycznych i w niektórych tzw. apartamentach jest to wręcz irytujące, jak słychać zza ściany jakieś rozmowy, muzykę disco, czy nocą, gdy jest ciszej odgłosy uniesienia, a przecież nie chodzi o to, aby je ograniczać, tylko aby wreszcie inwestorzy budowali zgodnie z prawem.
Co do seksu, moja koleżanka miała kiedyś lokatorkę która bzykała się tak głośno, czyszczenie przykanalików że po miesiącu jej mieszkania były nieustanne skargi połowy klatki schodowej i regularne wzywanie policji. Dlatego się nie dziwię tym pytaniom o seks.

April 13 2017

elorlistat
zakłamywanie historii i jej zawłaszczanie przez ludzi styropianowego etosu nie trwa od zeszłego roku, tylko od objęcia przez ten etos władzy. Od początku obraz wojny i historii został poddany politycznej obróbce . , w dodatku przy aprobacie środowiska naukowego, które też było w znacznej części zarażone styropianową chorobą. Tak Wojsko Polskie zostało „polskojęzycznymi siłami zbrojnymi” a później maruderzy, zdrajcy i pospolici bandyci zostali bohaterami. Ostatnio większymi, niż prawdziwi bojownicy ruchu oporu. Broniący zaś spokojnych obywateli przed tymi bohaterami, którzy wojowali z kobietami i dziećmi zostali bandytami. Myślę, że nowy dyrektor nie będzie się wcale wstydził, bo został już wyedukowany wg słusznej polityki historycznejSkoro wybuchy na skrzydłach się odbyły, to musiały być zarejestrowane w czarnych skrzynkach. Twierdzenie, że ”fala dźwiękowa jest późniejsza od siły wybuchu”, jest potocznym obrazowym przedstawieniem kłamstwa smoleńskiego nie mającym nic wspólnego ze ścisłością języka technicznego i z prawdą.
Jeśli ekspert wypowiadać się ma w takich sprawach, to powinien używać po pierwsze adekwatnych terminów. Takim terminem jest szybkość. Wyrażenie „fala dźwiękowa jest późniejsza od siły wybuchu” dla wybuchów na skrzydłach jest bez sensu, ponieważ chodzi tu o szybkość – szybkość fali dźwiękowej i szybkość rozprzestrzeniania się fali ciśnieniowej wybuchu. Termin „siła wybuchu” nie znaczy nic w tym przypadku. Siła, to siła. Siła nie może dogonić fali dźwiękowej.
W przypadku hipotetycznych wybuchów na skrzydłach szybkość fali dźwiękowej wybuchu jest normalna (349 m/s). Jeśli wybuch nastąpił na skrzydle, to fala dźwiękowa wybuchu przebywa odległość od miejsca wybuchu do mikrofonu w kokpicie w ciągu ułamka sekundy. Ta odległość, to maksimum 15,5 m od kadłuba (taka jest rozpiętość skrzydeł Tu-154M), a do kokpitu jest trochę więcej, powiedzmy, że 20 m, co czyni około 1/17 sekundy na dojście dźwięku wybuchu do kokpitu plus bardzo mała, nieistotna poprawka na szybkość samolotu.
elorlistat
tv

April 09 2017

elorlistat

planet

no wlasnie, tak jak powyzej napisalem, wietrzylismy nocami, ale niestety w ciagu dnia temperatura wracala do poprzedniego poziomu z niewielka, ale stala progresja. Przypuszczam, ze trzeba to zaliczyc na konto niewystarczajacej regeneracji GWC i ciaglego oddawania przez sciany zakumulowanego ciepla. Mam nadzieje, ze ten nowy GWC rozwiaze problem.Jaki GWC rurowy mieliście wcześniej tzn. ile mb i jakich rur - pytam, bo mój rurowy się sprawdza - może mieliście za mały ?

Jaką ma powierzchnię aktualny płytowy ?

Jednak jeśli nie osłonisz się od słońca to GWC musiałby dawać moc kilka kW i wentylacja działać na maksa - w sumie szkoda pieniędzy na prąd - łatwiej i prościej zasłonić okna.

Wg mnie bardzo ciekawe są te żaluzje fasadowe, bo mogą być stale zasłonięte w dzień i nie będzie wiadomo czy jesteśmy w domu - na razie szukam producenta w okolicy Wrocławia, który mi takie wyceni - ciekawe czy ostudzi mój zapał GWC rurowy byl zbudowany z rur PCV o srednicy 250mm, dlugosc 30m, glebokosc 2m. Bezposrednio pod czerpnia byly umieszczone dwie blizniacze, polaczone ze soba studnie chlonne (3 dreny o srednicy 1.2m) wypelnione otoczakami. Kubatura parteru ok. 500m3, calego domu ok. 1200m3 (poddasze na razie nie zagospodarowane, dlatego ustawiony tylko minimalny nawiew powietrza oraz piwnica z wentylowana pralnia i suszarnia). Co najmniej polowa powierzchni okien na parterze jest od poludnia. Rekuperator: Mistral 650. Sciany ocieplone 15cm styropianu. Instalacja wykonywana w 2002 roku.
Powierzchnia aktualnego plytowego GWC wynosi ok. 190m2 (przewymiarowane celowo, poniewaz w przyszlosci byc moze bedzie to dolne zrodlo dla pompy ciepla). W lecie bedzie mozliwosc chlodzenia woda doprowadzona ze studni glebinowej. Podlaczenie do domu rura o srednicy 400mm.
Jesli chodzi o oslanianie sie od slonca roletami, to wlasnie to robie - pisalem o tym kilkakrotnie powyzej.
Chce jeszcze zaznaczyc, ze taka sytuacja, kiedy panowala u mnie tak wysoka temperatura miala miejsce tylko raz, a mieszkam od 08/2003 - po 6 tygodniach nieprzerwanych upalow. Bylo to bodajze w 2005 albo 2006 roku.
Poza tym system sprawuje sie bardzo dobrze przez caly rok, i mimo dosc wysokich kosztow inwestycyjnych, nie zaluje ani jednej wydanej zlotowki.

Wspomniane przez Ciebie zaluzje fasadowe sa na pewno warte zainteresowania. Ja budowalem dom w latach 2000 - 2003, rolety montowalem w 2000 roku, i wtedy takich rzeczy w Polsce jeszcze nie bylo, albo byly po niedostepnych dla mnie cenach.
elorlistat
5317 d81d 500
elorlistat

klimatyzacje

wlasnie problem polega na tym, ze u mnie wentylacja mechaniczna z GWC rurowym, po kilku tygodniach upalow, przestaje zapewniac nam odpowiedni komfort w pomieszczeniach, w zakresie temperatury i wilgotnosci powietrza. I to sie dzieje pomimo aktywnego korzystania z rolet i intensywnego wietrzenia noca. Po prostu GWC nie jest w stanie sie zregenerowac i dostarcza do domu coraz cieplejsze powietrze, do tego dochodzi akumulacja ciepla przez sciany. Pamietam jak kilka lat temu w regionie, w ktorym mieszkam, panowaly przez 6 tyg. upaly z temp. ok. 30°C. W srodku temperatura wzrastala co tydzien o 1°C - zaczynalismy od 22°C, a skonczylismy na 27°C. Pod koniec najwiecej czasu spedzalismy w piwnicy   
W zwiazku z tym ub. jesieni "zastapilismy" dotychczasowy GWC "troche" innym modelem (Bezprzeponowy Płytowy Gruntowy Wymiennik Ciepła), ktory podobno nie wymaga regeneracji oraz wydajnie chłodzi i osusza powietrze latem. Mam nadzieje, ze tak wlasnie bedzie - przekonamy sie w lecie - mam nadzieje, ze bedzie upalnie My specjalnie goracego regionu Polski nie mamy - okolice Lodzi, reku i GWC ma w zalozeniach wspomagac ogrzewanie. W ostatnie mrozy mielismy temp powietrza wchodzacego plus 11, wiec chyba dobrze.Nawet w najgorętsze lato nie zdarzyło mi się mieć 27 st. C wewnątrz po całonocnym wietrzeniu... i to bez żadnego GWC... Szczęśliwym 

Ale skoro u Wierzcha takie problemy i rolety mu pomagają to znaczy, że jednak coś w tym jest i dla niego ma to sens... gdybym miał inwestować w rolety tylko ze względu na upał, to już wolałbym kupić wentylator albo klimatyzację...
elorlistat

inwestycja

Poniewaz duzo jest tutaj wypowiedzi nt. rolet, to moze podziele sie moimi doswiadczeniami w tej materii. 
U mnie jest zamontowany system rolokaset zewnetrznych. Nie spelniaja one funkcji antywlamaniowej, poniewaz profile sa aluminiowe (ocieplone w srodku) a nie ciezkie stalowe z dodatkowymi zabezpieczeniami. 
Jesli chodzi o zalety takich zwyklych rolet, to calkowicie podpisuje sie pod tym co juz napisaly Ew-ka i galka. One maja w moim mniemaniu spelniac tylko funkcje ochrony przed warunkami klimatyczno-pogodowymi.
U mnie wyglada to w ten sposob, ze w zimie rolety sa opuszczone po zapadnieciu zmroku, az do ranka nastepnego dnia, czyli przez 12h - 16h. Wtedy jest oczywiscie najzimniej, no i na dworze jest ciemno, czyli nie ma, przynajmniej dla mnie, poczucia dyskomfortu w zwiazku z brakiem naturalnego swiatla.
Plusem jest brak uczucia chlodu w poblizu, przede wszystkim, duzych okien i jako efekt uboczny, oszczednosci na ogrzewaniu - czy sa one tylko symboliczne, zalezy pewnie od wartosci wspolczynnika przenikania ciepla U i lacznej powierzchni tychze okien (w moich oknach U=1.1 W/m2K, powierzchnia razem ok. 45 m2).
W lecie, przy slonecznej pogodzie, stanowia doskonala ochrone przed sloncem. Rolety opuszczamy na poszczegolnych oknach synchronicznie do wedrowki slonca. Nie musimy ich opuszczac do konca - po prostu ustawiamy je w takiej pozycji, aby ograniczyc naslonecznienie posadzek w poszczegolnych pomieszczeniach i jednoczesnie uniknac efektu grobowca. W lecie, zwazywszy ze slonce jest prawie w zenicie, nie jest to zaden problem, szczegolnie jesli chodzi o okna poludniowe.

Przypuszczam rowniez, ze rolety w jakims stopniu zabezpieczaja zewnetrzne czesci drewniane okien. Mam na mysli stan lakieru/farby. Byc moze nie ma to jednak wiekszego znaczenia.
zgadzam sie z Toba w zupelnosci. Na pewno nie warto montowac rolet ze wzgledu na potencjalne oszczednosci w sezonie grzewczym. Tutaj zdecydowanie skuteczniejsze sa odpowiedniej klasy okna, zalecane np. do domow pasywnych.
Dla nas decydujaca byla ochrona przed zbyt silnym nagrzewaniem pomieszczen w lecie - dom stoi w pelnym sloncu, a mamy duzo okien od poludnia. Prawde mowiac nie wiem, jak inaczej moglbym zapobiec silnemu nagrzewaniu sie wnetrz. Stad wlasnie pomysl z montazem rolet.

P.S.: Jesli chodzi o opuszczanie/podnoszenie rolet, to mozna tym sterowac automatycznie - czasowo i/lub w zaleznosci od stopnia naslonecznienia, czy nawet przypadkowo aby symulowac obecnosc w domu. Oczywiscie podnosi to koszty calej inwestycji.
Wychodzac z domu, generalnie nie opuszczamy rolet - policja i firmy ochroniarskie odradzaja to, jak slusznie wiele osob zauwazylo, sygnalizuje to tylko nieobecnosci domownikow. Robimy to wylacznie wtedy, gdy wystepuje sytuacja opisana dla zimy lub lata.
Zreszta nie przecenialbym roli rolet jako zabezpieczenia przed ewentualnym wlamaniem, chyba ze ktos ma prawdziwe rolety antywlamaniowe, takie jak w witrynach sklepowych.

W zwiazku z moimi doswiadczeniami, na pewno nie zrezygnowalbym z rolet zewnetrznych. Moze bylbym sklonny to zrobic po montazu okien o wartosci wspolczynnika przenikania ciepla U=0.3 W/m2K. Ale w moim przypadku sa to tylko rozwazania teoretyczne.
elorlistat

tv

mam je położone obecnie w całym domu - oprócz kuchni, łazienek i strychu - jakieś 150 m kw. powierzchni i złego słowa na nie nie mogę powiedzieć. leżą tak od niemal 10 lat i nic zupełnie nie stuka. a nie są przyklejane do podłoża, tak zupełnie normalnie, na click zamontowane.Pewnie się powtórzę ale:
- zdecydowanie żadnych jasnych fug na podłodze
- nigdy więcej wanny z hydromasażem - mimo wcześniejszych wizji hydromasaż używamy sporadycznie, właściwie to jego funkcja jest już w fazie zaniku   A dysze kłują w oczy i w d..., co się dzieje w przewodach to nie chcę myśleć...
- zdecydowany sprzeciw wobez baterii nawannowej 3-otworowej z wyciąganą wylewką - tak ją raz wyciągnęłam że urwałam wężyk w miejscu, do którego niestety nie dało się dotrzeć poprzez drzwiczki rewizyjne. W rezultacie 1/3 wanny do rozebrania   
- piekarnik z kilkunastoma funkcjami to zbędny wydatek - używam raptem trzech i w zupełności mi wystarczy
- żadnych halogenów w łazienkowym murku - zainstalowaliśmy sobie takie dizajnerskie cudo w murku dzielącym pralkę od wanny i zdażyło się już przypalić parę rzeczy rzuconych niedbale na owy murek 

mieliśmy je też przez parę lat w mieszkaniu - na przedpokoju oraz w kuchni - i to jeszcze w tych zamierzchłych czasach, gdy panele były nowością na polskim rynku. przez parę lat użytkowania ich w kuchni zupełnie nic się im nie stało, nadal dobrze wyglądały. a dzieciaki w domu w wieku przedszkolnym i szkolnym oraz duży (ponad 30 kg) pies nie dały rady ich wykończyć.

za to w domu u mojej kuzynki są podłogi drewniane - może i ładnie wyglądają po cyklinowaniu, ale skrzypią jak 10 nieszczęść. w nocy strach chodzić, zeby nie pobudzić wszystkich domowników.


dlatego bardzo mnie zastanawiają te wszystkie narzekania na panele   


z pewnością za to pojawił się jeden spory błąd w naszym domu - spiżarnia jest daleko od kuchni. wszystkie hurtowo zakupowane rzeczy, jak woda mineralna czy soki, lądują w spiżarce koło garażu. niby wygodnie przy wnoszeniu zakupów, ale do kuchni już trzeba przelecieć przez cały parter niemalże. trochę uciążliwe..
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl